Każdy chyba miał kiedyś piwnice. Nawet jeśli nie miał, to słyszał o takim pomieszczeniu. Jest ono najczęściej usytuowane pod mieszkaniem, czyli zwyczajnie mówiąc pod ziemią. Jest tam zimno, dlatego ludzie przechowują tam różne przetwory, zapasy, porwane kobiety i potwory. Tak, dokładnie, potwory też. Tak przynajmniej uczy nas horror z 1988 roku "Mieszkaniec podziemi". Opowiada on o grupie ludzi, którzy spędzają weekend w pewnym starym domu. Jego właściciel, którym był rysownikiem komiksów, zginął w tajemniczych okolicznościach wiele lat wcześniej. Jak się szybko okazuje, jeden ze stworzonych przez niego stworów ożył, wyszedł z obrazka i zaczął mordować. Czym był ów stwór? Ciężko powiedzieć. Była to jakaś mieszanka małpy z wilkołakiem. Ogólnie można go chyba nazwać demonem. Najciekawszym aspektem jego egzystencji jest na pewno sposób powołania do życia monstrum, poprzez komiksową rzeczywistość. Można zatem horror nazwać straszniejszą wersją "Zaczarowanego ołówka". Zawsze jak oglądałem tę bajkę, zastanawiałem się, jakby to było mieć taki gadżet i moc tworzyć wszystko. Jest to prawie że boska moc. Daje ogromne możliwości. Jakbym miał taki ołówek to bym w pierwszej kolejności narysował chyba kobietę. To jednak tylko bajki, bo nie ma fizycznej opcji ożywiania malunków. Możemy zatem spać spokojnie, bo żaden komiksowy demon nam nie zagraża.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 fajne filmy z... - Polska
Chociaż pierwotnie seria miała nie obejmować polskich produkcji, to postanowiłem zmienić zasady w trakcie gry. Ponieważ to moja gra to mogę ...
-
Dzieci kochają nieskrępowaną przemoc, wygłupy, niszczyć nowe rzeczy, sprawdzać cierpliwość dorosłych, eksperymentować z używkami i bardzo lu...
-
Dzień Pustej Klasy, który obchodzimy w tym roku 13 czerwca, to święto zainaugurowane w 12 roku przez grupę bużumburskich dewiantów, które ma...
-
Dawno temu doszedłem do wniosku, że nie jestem zwolennikiem tak zwanych filmów akcji. Uznałem, iż mnie nie zwyczajnie nie bawią i że są do s...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz